Dolina Kościeliska
14.04.2013 r.
...Wszystko się srebrzy lub złoci...
W kropelkach świeżej wilgoci
Tęczową barwą połyska...
To Kościeliska!
Tak Adam Asnyk pisał o najpiękniejszej z tatrzańskich dolin. Licząca 9 km długości dolina jest drugą pod względem wielkości(po Chochołowskiej) po polskiej stronie Tatr. Jest to tzw.walna dolina, czyli taka, która ciągnie się od podnóży gór do ich szczytów. Byłam tutaj o różnych porach roku, za każdym razem pozostaję pod jej urokiem.Dzisiaj jesteśmy wcześnie, na szlaku pusto możemy nacieszyć się widokami i spokojem.Pokryty śniegiem las tworzy tajemniczą scenerię zimy, biało i spokojnie.Trasa wiodąca przez Dolinę Kościeliską to szeroki wygodny trakt spacerowy, zwężający się malowniczo w kilku miejscach zwanych bramami.Są to:Brama Kantaka,Brama Kraszewskiego,Brama Raptawicka. Wzdłuż trasy towarzyszy nam potok Kościeliski.W Dolinie występuje wiele jaskiń. Przejście całej doliny zajmuje nam spacerkiem około 2 godz. Droga bardzo przyjemna, ciekawe formy skalne. W schronisku odpoczywamy pijąc kawę i zajadając pyszną szarlotkę Wracamy na szlak ,tym razem za czarnymi znakami udajemy się w kierunku Stawu Smreczyńskiego Po około 30 minutach stajemy przed piękną panoramą okolicznych szczytów, słońce opiera się na nich wprowadzając dodatkowe odcienie białości. Podziwiamy:Smreczyński Wierch, Kamienistą, Błyszcz i zbocza Starobociańskiego Wierchu.


















